Świat

TYLKO U NAS. Naukowcy ostrzegają: Chiński rząd agresywnie promuje na świecie środki ziołowe jako “leki” na COVID-19.

środki TCM, Internet

Chiński rząd intensywnie promuje tzw. tradycyjną chińską medycynę (TCM), która rzekomo ma pomagać w walce z COVID-19. Środki opracowane zgodnie z jej zaleceniami zostały nawet wysłane do Iranu i Włoch, z silną rekomendacją chińskich lekarzy. W prasie na całym świecie pojawiają się wypowiedzi chińskich medyków, którzy twierdzą, że ziołowymi lekami wyleczyli tysiące pacjentów, przytaczając pozytywne wyniki badań wpływu TCM na Covid-19. Jednak naukowcy spoza Chin ostrzegają, że chińskie metody badawcze są obarczone błędem a stosowanie niezbadanych terapii może być niebezpieczne. Dr Edzard Ernst z University of Exeter z Wielkiej Brytanii, twierdzi, że preparaty ziołowe mogą stanowić zagrożenie dla pacjentów.

Obecnie nie istnieją żadne specyficzne leki na nowego koronawirusa. Dotychczas tylko w przypadku remdesiviru kontrolowane ślepe testy kliniczne wykazały, że może on w pewnym stopniu wspomagać proces leczenia. Dlatego lek został dopuszczony w USA do leczenia osób ciężko przechodzących Covid-19.

Tymczasem w Chinach zarówno władze, jak i rządowe media twierdzą, że tradycyjna chińska medycyna łagodzi objawy COVID-19 i zmniejsza odsetek zgonów. Zapewniają, że środki te są bezpieczne, bowiem są używane od tysięcy lat. Powstała nawet specjalna strona internetowa w języku angielskim, którą bardzo szybko pokazuje wyszukiwarka, nazwana “Fighting Covid-19 . The Chinese Way” , stworzona przez China Daily i całkowicie poświęcona promocji środków TCM. W każdym artykule podkreślona jest skuteczność środków medycyny chińskiej w walce z koronawirusem.

Chińska Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała w zeszłym miesiącu, że spośród ponad 80 000 osób zarażonych COVID-19 od wybuchu epidemii w grudniu 90 procent przyjęło w jakiejś formie środki tradycyjnej medycyny chińskiej w celu leczenia objawów. Według Yu Yanhong, sekretarza Państwowej Administracji, tradycyjne środki zaradcze złagodziły objawy, zmniejszyły nasilenie wirusa i zmniejszyły śmiertelność.

Tymczasem nie ma naukowych dowodów na poparcie tych twierdzeń.- Mamy do czynienia z poważną infekcją, która wymaga specjalistycznego leczenia. Jeśli chodzi o TCM to brak jest dowodów naukowych potwierdzających ich skuteczność. Zatem używanie tego typu środków jest nie tylko nierozsądne, ale i niebezpieczne, mówi Edzrad Ernst, emerytowany naukowiec z Wielkiej Brytanii cytowany przez NBC News, i dodaje : – Mieszanki TCM mogą być toksyczne, zanieczyszczone lub zafałszowane lekami na receptę. Mogą także wchodzić w interakcje z lekami na receptę” . Zdaniem specjalisty stosowanie “ziół” może również dawać pacjentom fałszywe poczucie bezpieczeństwa, prowadząc do zaniedbywania sprawdzonych leków lub terapii. Poza tym osoby biorące środki ziołowe mogą uważać, że zapobiega to chorobie, a tym samym narazić siebie i innych na ryzyko.

W Chinach wszelka krytyka TCM jest tłumiona a Pekin postanowił najwyraźniej agresywnie promować miejscowy przemysł tzw. tradycyjnej medycyny, który już obecnie wart jest miliardy dolarów.

Chiny włączyły leczenie TCM do krajowych wytycznych dotyczących diagnozy i leczenia COVID-19 już pod koniec stycznia. W szóstej wersji wytycznych, wydanej 18 lutego, wyszczególniono, które formuły TCM należy stosować w leczeniu różnych objawów choroby. Jak dowiedziała się telewizja NBC News, głównymi formułami ziołowymi zalecanymi do leczenia COVID-19 są kapsułki jinhua qinggan, kapsułki lianhua qingwen i kapsułki shufeng jiedu. Te środki zaradcze składają się z kombinacji kilkudziesięciu ziół.

China Daily informował, że osoby, które przyjmowały jinhua qinggan, granulki ziołowe opracowane w 2009 roku do walki z grypą H1N1, zdrowiały szybciej niż osoby, które granulek nie przyjmowały. Nie podano jednak żadnych szczegółów tych badań. Ta sama gazeta opisywała zastrzyki z xuebijing, wywaru z pięciu ziół, który ma jakoby “odtruwać krew i zapobiegać jej bezruchowi”. Jak twierdzili dziennikarze, stosowanie tych zastrzyków, w połączeniu z tradycyjnymi lekami, zmniejszało zgony wśród najciężej chorych pacjentów o 8,8%.

Dan Larhammar, biolog komórek molekularnych i prezes Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk, komentując ten fakt powiedział w NBC, że brak jest szczegółowych informacji na temat tych środków zaradczych co budzi wątpliwości dotyczące ich skuteczności. „Musimy wiedzieć, który konkretny produkt ma działać i jakie są na to dowody”- powiedział. Badania podawane przez Chiny wg, niego nie mają charakteru naukowego – nie mają odpowiedniej wielkości próby, używają niejasnych terminów i pojęć niefarmakologicznych lub dotyczą testowania kombinacji zbyt wielu ziół. -Są jak parodie. Nikt nie może brać tego na poważnie – powiedział .

– Dopóki nie będzie więcej dowodów sugerujących jakąkolwiek skuteczność takiej tradycyjnej medycyny chińskiej, należy ją traktować jako „nieefektywną”, powiedział z kolei Steve Tsang, dyrektor China Institute na SOAS University of London. Jego zdaniem Pekin celowo promuje “chińskie leki”, żeby ze świadomości ludzi wymazać “chińskiego” wirusa. – Na tle komentarzy prezydenta Donalda Trumpa odnoszących się do COVID-19 jako „chińskiego wirusa”, Chińska Partia Komunistyczna może chcieć bronić tradycyjnej medycyny, odrzucając jej krytykę jako rasistowską i grając na ludzkich emocjach – twierdzi Tsang.

Naukowcy podkreślają też, że pabuje błędne przekonanie, iż lepsze jest przyjmowanie jakiegokolwiek środka zamiast nieprzyjmowania niczego. – Ludzie myślą, że lepiej coś wziąć, niż niczego nie brać. Historia pokazuje, że to nieprawda, mówi Paul Offit, specjalista chorób zakaźnych ze Szpitala Dziecięcego w Filadelfii. Niektóre ze środków TCM znajdujących się na liście zaleceń chińskiego Ministerstwa Zdrowia, zawierają zioło o nazwie przęśl. W jego skład wchodzi pseudoefedryna, środek pobudzający, zabroniony w USA i niektórych krajach Europy po tym, jak w latach 90. i na początku obecnego wieku zabił wiele osób przyjmujących zawierające go środki dietetyczne i energetyczne.

Chiny próbują agresywnie promować środki TCM i zarabiać na nich wysyłając je do innych krajów. Zastanawiajacy jest też fakt, jak czytamy na stronie kopalniawiedzy.pl, że jeszcze na początku epidemii WHO nie zalecało takich środków twierdząc, że “nie działają one przeciwko COVID-19 i mogą być szkodliwe”. Od tamtego jednak czasu zalecenia zmieniono i ostrzeżenia przeciwko TCM zostały usunięte z witryny WHO.

Źródło: NBC News, Forbes, Nature, Kopania wiedzy.

Podobne artykuły
KulturaŚwiat

Dwayne „The Rock” Johnson - oto najlepiej opłacana gwiazda na Instagramie

Aktor znany z filmów akcji Dwayne “The Rock” Johnson, jest obecnie najwyżej opłacaną gwiazdą na Instagramie. Za jeden post sponsorowany zgarnia nawet ponad milion dolarów. WedługHopper HQ –firmy zajmującej się…
Zobacz więcej
InformacjeŚwiat

W Mediolanie i Rzymie kwitnie życie nocne. „Biada temu, kto poprosi o założenie maseczki”

W Mediolanie i Rzymie kwitnie życie nocne, podczas którego w tłumie młodzieży rzadkością są maseczki i zachowanie dystansu. Początek lipca, gdy poprawia się sytuacja epidemiologiczna, upływa pod znakiem obaw, jakie skutki przyniesie rozluźnienie…
Zobacz więcej
InformacjeKulturaŚwiat

Nie żyje Ennio Morricone. Wybitny włoski kompozytor i dyrygent miał 91 lat

Zmarł Ennio Morricone, włoski kompozytor i dyrygent – podały dziś włoskie media. Artysta znany był przede wszystkim jako twórca muzyki filmowej, w tym do filmów “Misja”, “Nietykalni” czy “Dawno temu w Ameryce”.
Zobacz więcej