GospodarkaPolska

COVID 19. Polacy świadomi ryzyka zarażenia wybierają bezdotykowe metody płatności

Epidemia koronawirusa zmieniła zwyczaje zakupowe Polaków. Wzrosła popularność transakcji online, a jednocześnie spadła liczba płatności za pobraniem.

Transakcje online opłacone elektronicznie to obecnie najbezpieczniejsza forma zakupów. Nie wymagają kontaktu z kurierem, dotykania banknotów, monet ani terminalu płatniczego. Polacy świadomi ryzyka zarażenia, ograniczają nie tylko dokonywanie zakupów w sklepach tradycyjnych, ale też wybierają bezdotykowe metody płatności. Co więcej, wybór płatności za pobraniem wyraźnie wydłuża obecnie czas dostarczenia przesyłki. A ten i tak jest dłuższy niż przed wybuchem epidemii.

Niektóre sklepy, jak np. home & you, całkowicie wyłączyły w swoich sklepach internetowych wybór opcji płatności za pobraniem. Dla bezpieczeństwa swoich klientów i kurierów.  Przed wybuchem epidemii około połowa naszych klientek wybierała przy zakupach formę płatności za pobraniem. Wybór płatności online zaczęliśmy sugerować naszym klientkom już od 13 marca, czyli tuż po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu szkół, ale jeszcze przed wstrzymaniem działalności restauracji i lokali usługowych. W ciągu dwóch dni odsetek płacących online wzrósł o 20 punktów procentowych, co dało nam jasny sygnał, że klientki są w stanie zmienić swoje zachowania zakupowe. Dlatego 16 marca wyłączyliśmy możliwość wyboru płatności przy odbiorze. Podejmując tę decyzję i promując w naszym sklepie dostawy bezkontaktowe, kierowaliśmy się bezpieczeństwem kurierów i naszych klientek – informuje  Jarosław Ruciński, dyrektor ds. ecommerce w spółce BBK, właściciela marki home&you.

Również sami klienci świadomie rezygnują z dostaw za pobraniem. Jak podkreśla  Mariusz Serafin, dyrektor marketingu i ecommerce Lancerto, polskiej marki odzieżowej, przez ostatnie trzy tygodnie  15-20 proc.  mniej klientów decydowało  się na tę formę transakcji, zastępując ją przedpłatą online.  Nie są to ogromne spadki  popularności płatności za pobraniem, ale trend jest wyraźny – twierdzi  Mariusz Serafin.

Płatności za pobraniem miały mocną pozycję na polskim rynku e-commerce

Do niedawna niektóre  e-sklepy, szczególnie mniejsze, celowo promowały płatności za pobraniem, gdyż mogły na tej formie płatności dodatkowo zarabiać. Przykładowo, jeżeli wynegocjowany koszt zakupu usługi dostarczenia przesyłki i przyjęcie płatności kosztuje e-sklep 10 zł to swoim klientom oferuje tę usługę już za 15 zł. To oznacza, że e-sklep dodatkowo na tym zarabia, a jednocześnie nie ponosi kosztów związanych z obsługą systemu płatności elektronicznych. Trzeba też pamiętać, że wciąż spory odsetek Polaków posługuje się niemal wyłącznie gotówką, dlatego płatności za pobraniem były naturalnym wyborem.  Dla wielu kupujących płatności za pobraniem były do tej pory wygodniejszym rozwiązaniem, ponieważ nie trzeba wcześniej wykładać pieniędzy oraz stosunkowo łatwo zrezygnować z zakupu, np. w sytuacji, gdy przesyłka dotrze w stanie uszkodzonym, po długim okresie od zamówienia. Ale to się zmienia. Wraz ze wzrostem zaufania do zakupów w sieci, coraz większą znajomością różnych systemów płatności oraz zaangażowaniem sklepów w promocję przedpłaty, odsetek osób płacących za pobraniem wyraźnie maleje  – podkreśla Krystian Wesołowski, Head of Sales w firmie Blue Media, która  obsługuje  blisko 10 tysięcy sklepów. 

Epidemia wzmocniła spadkowy trend

Zdaniem ekspertów, odchodzenie od płatności za pobraniem jest długofalowym trendem, który teraz – w obliczu zagrożenia epidemicznego – tylko się wzmocnił.  – Z naszych obserwacji wynika, że liczba zamówień opłacanych za pobraniem spadła o jedną czwartą w ciągu ostatniego miesiąca. Płatności za pobraniem to relikt pionierskich lat handlu internetowego w Polsce, kiedy klienci kupowali głównie zwabieni niskimi cenami w e-sklepach, ale wciąż jeszcze nie w pełni ufali tej formie zakupów. Woleli odroczyć moment płacenia na sam koniec procesu. Dopiero, gdy widzieli, że paczka jest odpowiedniej wielkości i potrząsnęli nią, gotowi byli przekazać pieniądze listonoszowi lub kurierowi. Dziś taka obawa już niemal nie występuje. Wiemy, że chronią nas liczne prawa konsumenta i dla własnej wygody płacimy z góry online. W sklepach na platformie Shoper popularność płacenia za pobraniem topnieje w tempie ok. 2 proc. rocznie, choć wciąż jeszcze co piąty kupujący – zapewne z przyzwyczajenia – płaci za zakupy w ten sposób. Obecna sytuacja jest w stanie mocno przyspieszyć ten proces ocenia Artur Halik z platformy Shoper.

Potwierdzają to obserwacje ekspertów firmy edrone. – Powolne odejście od płatności za pobraniem to proces, który obserwowaliśmy niezależnie od stanu zagrożenia epidemicznego. Czy trend będzie trwały? Uważam, że następuje kataliza tego trendu – ocenia Wioleta Jednaka, Chief of Customer Care z edrone.

Starsi za pobraniem, młodsi online

Analiza wyników badania przeprowadzonego na zlecenie firmy  Blue Media pokazuje, że preferencje dotyczące metod płatniczych są również zależne od wieku. To konsumenci  ze starszej grupy wiekowej (tj. powyżej 45. roku życia) chętniej wybierają tradycyjne płatności, takie jak pobranie. Nowoczesne systemy płatnicze, takie jak BLIK czy Google Pay, są wyraźnie popularniejsze wśród młodszych generacji i mieszkańców dużych miast, wśród których zwykle najwięcej jest osób szybko oswajających się z nowymi rozwiązaniami. I to elektroniczne metody płatności z roku na rok zyskują na popularności kosztem bardziej tradycyjnych metod.

Podobne artykuły
InformacjePolska

"WAŁA DLA PRZYPAŁA!". Janusz "Siara" Rewiński w 13 sekund miażdży Rafała

W sieci pojawił się filmik z Januszem Rewińskim w roli głównej. Na nim: bardzo jasna deklaracja. Choć nazwisko Trzaskowskiego nie pada ani razu, każdy wie, o kogo chodzi… Zobacz filmik! Na filmiku, jaki krąży w sieci, widzimy Janusza…
Zobacz więcej
InformacjePolskaSport

Znakomity fotoreporter kończy 80 lat

W środę 80 lat kończy Jan Rozmarynowski, znakomity fotoreporter sportowy, świadek wielu sukcesów reprezentantów Polski, przyjaciel największych mistrzów. “Ciepło wspominam dawne lata i podróże” – powiedział jubilat. Urodził się 8…
Zobacz więcej
PolskaTurystyka

Remont drogi do Morskiego Oka. Trakt zamknięty od środy

Z powodu remontu od poniedziałku przynajmniej do środy będzie zamknięty popularny szlak do Morskiego Oka. Turyści będą mogli dojść tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej kierować się w stronę Doliny Roztoki. Dojście do Morskiego Oka i zejście…
Zobacz więcej