KulturaPolska

Elektroniczni giganci okradają polskich arty­stów. Nasi tracą 1 mln złotych dziennie. Panie premierze skończmy z tym szaleństwem!

materiał ilustracyjny

W Polsce w 2018 r. za czyste nośniki globalni giganci zapłacili artystom 0,5 mln €, na 15 razy od nas mniejszej Litwie – 0,7 mln! Na Węgrzech – 3,7 mln €!, we Francji – 40 mln, 80 razy więcej niż w Polsce. Na liście czystych nośników MKiDN nie ma tabletów i smartfonów. Nasi twórcy nie mogą dziś koncertować i kręcić filmów, mogliby jednak otrzymywać należne im pieniądze, w dodatku nie obciążałoby to budżetu państwa. Twórcy apelują do wicepremiera prof. Piotra Glińskiego o uzupełnienie ministerialnej listy czystych nośników najpopularniejsze dziś urządzenia. „Musimy „przełamać długotrwały paraliż decyzyjny kolejnych władz i doprowadzić do cywilizowanych rozwiązań prawnych, takich jak w pozostałych państwach Unii” – napisał na branżowym profilu społecznościowym Wojciech Konikiewicz wyrażając opinię całego środowiska.

Opłatę od czystych nośników regulują rozporządzenia MKiDN. Odprowadzają ją producenci i dystrybutorzy. Na ministerialnej liście nie ma tabletów i smartfonów. Czy dzieje się tak w wyniku skutecznego lobbingu producentów sprzętu? Na codzienna.net o czystych nośnikach pisaliśmy dwa tygodnie temu. Temat podjęły inne media. W piątek na portalu wPolityce.pl Piotr Filipczak tak opisał prezesa Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego – ZIPSEE Cyfrowa Polska: „Michał Kanownik to dziś jeden z głównych graczy w bardzo ważnym dla bezpieczeństwa państwa polskiego obszarze cyfryzacji. Prezes lobbingowej „Cyfrowej Polski” twardo zabiega o interesy przede wszystkim zagranicznych producentów sprzętu.

Piotr Iwicki   

Oddaliśmy Polskę w jasyr, mówią jednym głosem twórcy. Z polskiego rynku fonograficznego wysysa się pieniądze. Tam gdzie można zadbać o naszych twórców, trwa od lat dyskusja. Jałowa. Efektów brak, a pojęcie czyste nośniki wraca najczęściej jako przykład bezradności polskiego państwa. Tracimy na tym około 1 miliona zł dziennie. Twórcy tracą pieniądze tak potrzebne im dzisiaj, kiedy nie koncertują, nie grają w teatrach, nie kręcą filmów.  Pieniądze które nie obciążają budżetu państwa. Pieniądze, które wpłyną na konta wielkich gigantów branży elektronicznej. O ironio w czasach, gdy właśnie urządzenia elektroniczne stały się głównymi narzędziami komunikacji, a życie kulturalne przeszło do sieci. A w tej na końcu zawsze jest smartfon bądź tablet.   

O czystych nośnikach piszemy w Gazecie Polskiej Codziennie od 2017 r. Na codzienna.net wróciliśmy do tematu 15 kwietnia.

LOBBYSTA NIE DO POKONANIA

W piątek na portalu wPolityce.pl pojawił się interwencyjny artykuł Piotra Filipczaka, opisujący Michała Kanownika, prezesa Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego – ZIPSEE Cyfrowa Polska. Aby zrozumieć, o co chodzi, warto przeczytać dwa fragmenty autoprezentacji ze strony tego stowarzyszenia. Czytamy tam, że Cyfrowa Polska to:

„…branżowa organizacja pracodawców o charakterze non-profit. Zrzesza największe firmy z branży RTV i IT działające w Polsce. To zarówno producenci, importerzy jak i dystrybutorzy sprzętu elektrycznego i elektronicznego. /…/ W odróżnieniu od większości organizacji zrzeszających przedsiębiorców, jesteśmy Związkiem wyspecjalizowanym w ściśle określonej problematyce, każdorazowo określanej przez naszych Członków na podstawie trudności, jakie muszą przezwyciężać w swojej codziennej działalności.  Nasza bieżąca działalność to zagadnienia wskazywane przez Członków, jednocześnie zwracamy uwagę na wszelkie inicjatywy legislacyjne, które mogą mieć bezpośredni lub pośredni wpływ na działalność zrzeszonych firm”.

Czy mówimy o lobbingu? Interes ZIPSEE Cyfrowa Polska i jej członków, a interes twórców, to dwie strony barykady. Gdy mówimy o opłacie od tzw. czystych nośników, beneficjentem będą twórcy, płatnikiem eksporterzy – dystrybutorzy i producenci sprzętu elektronicznego. Dzisiaj oglądamy filmy i słuchamy muzyki na smartfonach oraz tabletach. Czas płynie, a załącznik określający czym są czyste nośniki jest zakotwiczony w II połowie XX wieku!

WPOLSCE OBOWIĄZUJE PRAWO Z CZASÓW KRÓLA ĆWIECZKA

Czym jest opłata od czystych nośników? Na stronie czytsenosniki.pl czytamy: „Opłata ta nie jest podatkiem, ale formą rekompensaty dla autorów za dalsze nieodpłatne powielanie ich twórczości. Opłatę od czystych nośników płacą autorom producenci i importerzy sprzętu elektronicznego, który umożliwia kopiowanie i utrwalanie utworów. /…/ W Polsce opłatę od czystych nośników ponoszą wyłącznie te firmy, które sprzedają pochodzące z importu lub produkcji urządzenia umożliwiające przegrywanie utworów na własny użytek. Rynek dąży do równowagi, a w zarobkach twórców została ona zachwiana, gdy rozwój technologii umożliwił nam łatwe kopiowanie ich utworów. Po prostu: nie zarabiają oni, gdy do celów prywatnych wykonujemy kopię ich twórczości. A zarabialiby, gdybyśmy np. kupili drugi egzemplarz kopii lub mp3 ulubionej płyty. Dlatego abyśmy mogli legalnie korzystać z tej możliwości, twórcom zagwarantowano system, który rekompensuje im tę stratę. W Europie jako pierwsi rozwiązanie to zaczęli stosować Niemcy – już w 1965 roku. Kolejnymi krajami wprowadzającymi opłaty od czystych nośników były: Austria (1980 r.), Szwajcaria (1992 r.), Dania (1993 r.). W Polsce opłatę tę wprowadzono w 1994 roku. Obecnie podstawą prawną do pobierania opłat od czystych nośników dla krajów Unii Europejskiej jest dyrektywa 2001/29/WE. W polskim prawie jest ona uwzględniona w Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, której art. 20. realizuje postanowienia unijnej dyrektywy. Opłatę od czystych nośników regulują rozporządzenia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Decydują one o: urządzeniach i nośnikach podlegających opłacie, wysokości opłat, organizacjach, które mają prawo pobierać i dzielić opłaty między twórców, wykonawców, producentów muzycznych i filmowych oraz wydawców, sposobie pobierania i dzielenia opłat. Aktualne dokumenty dotyczące opłaty od czystych nośników na terenie Polski to: rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz załączniki 1, 2 i 3 do tego rozporządzenia. /…/ Urządzenia służące do kopiowania oraz czyste nośniki, których dotyczy opłata, zostały podzielone na 3 kategorie: audio (wyłącznie dźwięk), wideo (obraz + dźwięk) oraz opłatę reprograficzną (powielanie materiałów drukowanych – głównie skanowanie i kserokopie). Opłatę odprowadzają producenci i dystrybutorzy takich sprzętów. Minister kultury i dziedzictwa narodowego podaje listę urządzeń i nośników, od sprzedaży których musi być odprowadzona opłata od czystych nośników”

Załącznik, o którym mowa, nie uwzględnia tego co dzisiaj cywilizacyjną normą: tabletów i smartfonów.

ZNÓW ZGNIŁY KOMPROMIS?

Artykuł Piotra Filipczaka poruszył lawinę, błyskawicznie wywołał dyskusję. Na profilu Związku Zawodowego Muzyków RP zawrzało. Warto odwołać się do kilku cytatów:

„Skoro te zasady istnieją od >początku wszechświata< to znaczy, że ktoś miał w tym interes i nie odpuści… albo będzie mocno lobbował jakiś zgniły kompromis” – pisze jeden z dyskutantów. Obracający się w publicystyce muzycznej Stanisław Trzciński, od lat walczący o nowelizację załącznika określającego co podlega opłacie od czystych nośników, alarmuje:

„Straty 2 mld zł twórców – stały się faktem. A rola lobbystów z Zipsee (zwanego dzisiaj cwaniej – bo Cyfrowa Polska) wzrasta w państwie polskim. Walczyli z dyrektywą UE ws. praw autorskich w sieci, są głównym doradcą rządu przy cyfryzacji, pandemii, a nawet przy ustawie o statusie zawodowego artysty. Objęli funkcje rządową w Radzie ds Cyfryzacji przy ministrze. Są wszechwładni.”.

WPolityce.pl: „Skandal jest tym większy, że Michał Kanownik to dziś jeden z głównych graczy w bardzo ważnym dla bezpieczeństwa państwa polskiego obszarze cyfryzacji. Prezes lobbingowej >Cyfrowej Polski< twardo zabiega o interesy przede wszystkim zagranicznych producentów sprzętu. /…/ Politycy PiS z którymi rozmawialiśmy o eseldowcu reprezentującym niejako obóz władzy >na odcinku< cyfryzacji nie kryli zdziwienia informacjami o przeszłości Kanownika. Nie chcieli też oficjalnie komentować spraw związanych z jego działalnością biznesową”.  

Znany muzyk ale i aktywista środowisk twórczych, Wojciech Konikiewicz skomentował całą sytuację wręcz alarmująco:

„Zmiana stosunku do tej osoby, jak też organizacji, które reprezentuje (ZIPSEE, Cyfrowa Polska) jest znamienna. Ostatnich prawie 5 lat to czas olbrzymich strat środowisk twórczych, przy prawie zupełnej ciszy medialnej i swobodzie pana K, który hasał po wszystkich możliwych mediach – od TV Trwam, przez TVP Info do TVN jak też korytarzach: sejmowych, KPRM i ministerialnych, uprawiając wytrwale i niestety skutecznie swój lobbing. Przełożyło się to na, ostrożnie szacując, co najmniej 2 mld zł niepobranych, a należnych twórcom. Trzeba mieć nadzieję i robić wszystko by przełamać długotrwały paraliż decyzyjny kolejnych władz i doprowadzić do cywilizowanych rozwiązań prawnych, takich jak w pozostałych państwach Unii” – pisze artysta, a jego opinia współgra z stanowiskiem branży i środowiska.

O JAKICH PIENIĄDZACH MOWA?

Sprawdziłem w sprawozdaniach stowarzyszeń reprezentujących muzyków jakie kwoty pozyskane w formie opłat od czystych nośników wpłynęły w 2018 r. na konta artystów branży muzycznej. Ich wysokość obnaża wadliwość naszego prawa.

W Polsce było to 579 tysięcy euro, to mniej niż na wiele mniejszej od naszej ojczyzny Litwie, gdzie pobrano 680 tysięcy euro. Węgrzy pobrali 3,7 miliona euro. Czesi prawie milion. Natomiast tak potężny rynek jak Francja, gdzie dba się o kwoty udziału muzyki rodzimej na falach eteru, pobrał za czyste nośniki 40 milionów euro. To 80 razy więcej niż w Polsce!!! Niemcy – 35 milionów, Belgia – 5 milionów, Holandia 4 miliony, Rumunia niespełna milion. 

Przypominam, to tylko za wykonania utworów muzycznych i słowno-muzycznych!

Wspomniany wcześniej Stanisław Trzciński na społecznościowym profilu Muzyka i Prawo w Cyfrowej Erze odwołując się do artykułu o Kanowniku pisze:

„Dzisiaj znowu gra pierwsze skrzypce m. in. w sprawie ustawy o statusie zawodowego artysty. A także jest głównym doradcą programu >Kultury w sieci< – jako oficjalny partner MKiDN. Takowo ogarniany przez niego Patronite.pl (m.in. Sekielscy, Trójka online, etc.). No i właśnie, bardzo ważny przy 5G, przy podatku cyfrowym i innych działaniach w dobie pandemii. Okazuje się, że ma także swoją oficjalną funkcję w ramach rządu PiS (Rada do Spraw Cyfryzacji). Główny człowiek Doliny Krzemowej i Tygrysów Azji w Polsce. Wszystko to ustawia go w arcyważnej pozycji i wg mnie przebrnie i przez ten zakręt/zakręcik. Czyż nie? Dla mnie to jednak nadal dosyć interesujący artykuł, albowiem faktem jest, że czasem zachodziłem w głowę, skąd wziął się nagle w Polsce ten, aż tak wpływowy i aż tak skuteczny, lobbysta. No to już wiemy troszkę więcej skąd. Teraz ciekawe jak cholera jest to, czy była to tylko jego własna inicjatywa, albo czy była ona krajowa, czy może nie do końca?” – pyta Trzciński.

O kwotach płynących z czystych nośników mówi się, że to emerytura, zabezpieczenie twórców i wykonawców, poduszka bezpieczeństwa na trudne czasy. Co najważniejsze, kompletnie nie obciążająca budżet państwa. Co więcej, pieniądze te zasiliłyby budżet państwa, bowiem twórcy i wykonawcy to również konsumenci. Jeśli kupią to czy tamto, zasilą budżet państwa zarówno jako płatnicy podatków jak i nabywcy. Wszak w towarze który kupią za te pieniądze zawarty jest podatek VAT.

Twórcy apelują do wicepremiera prof. Piotra Glińskiego o zmianę – uzupełnienie załącznika o współcześnie najpopularniejsze urządzenia. Jako Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, może to zmienić jednym podpisem. Ostatecznie wygra Polska.

Odwagi!

Piotr Iwicki  

Podobne artykuły
InformacjePolska

„Express Wieczorny” powraca! Już jutro w największych miastach Polski rozdamy 1 milion egzemplarzy!

Słynna popołudniówka – Express Wieczorny – powraca! Już jutro, w piątek, w Warszawie i kilku największych miastach Polski rozdamy bezpłatnie 1 milion egzemplarzy specjalnego dodatku do „Gazety Polskiej Codziennie”! Zachęcamy też do…
Zobacz więcej
InformacjeKościółPolska

Apel o pomoc dla powodzian. Abp Eugeniusz Popowicz zwrócił się do wiernych

W związku z licznymi podtopieniami na Podkarpaciu i na zachodniej Ukrainy metropolita przemysko – warszawski Kościoła grekokatolickiego w Polsce abp Eugeniusz Popowicz zaapelował do wiernych o pomoc dla powodzian. Ofiary na rzecz poszkodowanych…
Zobacz więcej
Anty-COVID 19InformacjePolska

Koronawirus nie przeszkodził Polakom. "Udało się zorganizować bezpieczne wybory"

Możemy już stwierdzić, że udało nam się zorganizować bezpieczne wybory. Lokale wyborcze były wyposażone w sprzęt ochrony osobistej, udało się też zapewnić bezpieczny dostęp do lokali, nie było tłumów wewnątrz pomieszczeń – podsumował…
Zobacz więcej