DuchowośćPolska

Hetman Chrystusa. Minęła 15 rocznica śmierci papieża Jana Pawła II.

Jan Paweł II

Czesław Miłosz napisał o Papieżu Polaku: „Na dnie swojej nędzy Polska dostała króla, i to takiego, o jakim śniła, z piastowskiego szczepu, sędziego pod jabłoniami, nieuwikłanego w skrzeczącą rzeczywistość polityki”. Tak było. Na szczęście.

Był być może najczęściej fotografowanym człowiekiem w historii. Wiele jego zdjęć to ikony. Jednak najsilniejsze wrażenie zrobiło na mnie jego niepozorne zdjęcie zrobione w Alpach. Papież siedzi z brewiarzem, w skromnej puchówce i wełnianej czapce. Nie wygląda na Papieża. Raczej na wujka Zenka z sąsiedztwa.

Niezłomny, waleczny, ufający Bogu. Zwycięski, ujmujący, genialny. Wyrazisty, konsekwentny, odważny. Rozmodlony, inteligentny, odpowiedzialny. Nie był sympatycznym staruszkiem, miłośnikiem kremówek jedynie.

Mieliśmy szczęście mieć nad Wisłą proroka. Jego nauczanie jest coraz bardziej aktualne.

Tak widzę najistotniejsze rysy papieskiej posługi: skupienie się na kontakcie z drugim człowiekiem, zrozumienie, że bitwa o kulturę zdecyduje o losach świata oraz pokazywanie, że wrogowie ludzkiego gatunku koncentrują się na walce ze wspólnotami: rodziną i małżeństwem, narodem i Kościołem.

Papież widział jasno do czego prowadzi humanizm bez Boga.

Jan Paweł II nadawał ton i tempo, nie był skrępowany, nie peszył się, umiał improwizować i błyskotliwie reagować. Był sobą: potęgą wiary, mądrości i inteligencji. I miał coś jeszcze. To coś najważniejsze. Kiedy Prymas kardynał Wyszyński chciał w trakcie homagium kardynałów klęknąć przed nim, Papież zerwał się z tronu, pochylił się, objął i uściskał Prymasa. Rozległy się wtedy gromkie oklaski, a wśród obecnych przebiegło słowo „humilitas” – pokora. I to chyba najważniejszy klucz do wielkości naszego największego rodaka.

Był naturalnym przywódcą. Przyciągał tłumy. Upominał się o biednych tego świata. Był nieprawdopodobnie pracowitym mistykiem, tytanem modlitwy, artystą o wrażliwej duszy. Był człowiekiem fascynującym, nieprzeciętnym, obdarzonym wdziękiem, dużą swobodą i poczuciem humoru. Biskup Andrzej Deskur, powiedział po konklawe: „Jakiż to zdumiewający wybór, bo Ojcem Świętym został święty człowiek…”.

Był zatroskany o to, w jaki sposób Polska poradzi sobie z wolnością.  Wykrzyczał nam na początku lat że nie sprostaliśmy Jego oczekiwaniom. Mamy jeszcze szansę.

Robert Tekieli

Podobne artykuły
InformacjePolska

"WAŁA DLA PRZYPAŁA!". Janusz "Siara" Rewiński w 13 sekund miażdży Rafała

W sieci pojawił się filmik z Januszem Rewińskim w roli głównej. Na nim: bardzo jasna deklaracja. Choć nazwisko Trzaskowskiego nie pada ani razu, każdy wie, o kogo chodzi… Zobacz filmik! Na filmiku, jaki krąży w sieci, widzimy Janusza…
Zobacz więcej
InformacjePolskaSport

Znakomity fotoreporter kończy 80 lat

W środę 80 lat kończy Jan Rozmarynowski, znakomity fotoreporter sportowy, świadek wielu sukcesów reprezentantów Polski, przyjaciel największych mistrzów. “Ciepło wspominam dawne lata i podróże” – powiedział jubilat. Urodził się 8…
Zobacz więcej
PolskaTurystyka

Remont drogi do Morskiego Oka. Trakt zamknięty od środy

Z powodu remontu od poniedziałku przynajmniej do środy będzie zamknięty popularny szlak do Morskiego Oka. Turyści będą mogli dojść tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej kierować się w stronę Doliny Roztoki. Dojście do Morskiego Oka i zejście…
Zobacz więcej