Informacje

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym opanowany ale nadal jest niebezpiecznie. Zobacz rozmiar zniszczeń.

pożar w BbPN

Biebrzański Park Narodowy płonął pięć dni. Ogień strawił tysiące hektarów cennych terenów – siedlisk chronionych gatunków. Na szczęście jednak udało się zatrzymać rozprzestrzeniania ognia na kolejne rejony. – Dzisiaj tereny, na których trwa gaszenie ognia, raczej zamykają się w tej strefie dotychczas objętej pożarem. Nie przyrosło nam jakoś istotnie kolejnych hektarów. Nie ma gwałtownego zwiększenia powierzchni – mówił w onet.pl mł. bryg. Marcin Janowski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Białymstoku. Wydaje się więc, że pożar jest już opanowany. Nadal jednak póki się tli istnieje niebezpieczeństwo zapalenia się torfu.

W piątek akcja gaśnicza skupiała się na okolicach miejscowości Grzędy, Wrocień, Kopytkowo a także wzdłuż Kanału Woźniewskiego. Strażak podkreślił, że największą trudnością w gaszeniu pożaru był ostatnio porywisty wiatr, który sprawiał, że trudno było zapanować nad ogniem, który szybko przeskakiwał z trzcinowiska na trzcinowisko. Na dodatek jest susza, dyrektor BbPN informował, że w parku nie padało od miesiąca.

Akcję utrudniał również sam teren. W Biebrzańskim Parku Narodowym nie ma stałych dróg, konieczne jest przewodnictwo pracowników parku, by dojść do płonących miejsc. Nie mogą też wjechać samochody, strażacy często przeprawiali się promami, a do wielu miejsc gdzie jeszcze się tli nadal muszą iść nawet po kilka kilometrów na piechotę.

Jak informują strażacy i dyrekcja parku, pożar miał charakter powierzchniowy. To znaczy, że paliły się tylko rośliny nad ziemią, ogień nie wniknął głębiej, w torf. Gdyby tak się stało, to pożar stałby się trudniejszy do ugaszenia . Taka groźba cały czas istnieje, dlatego szybkie i skuteczne zwycięstwo z pożarem parku jest tak istotne. – Tegoroczna susza powoduje, że może się zapalić gleba torfowa. Jeśli do tego dojdzie, pożar może trwać miesiącami, a spalić może się warstwa torfu nawet kilkumetrowej grubości – ostrzega Katarzyna Karpa – Świderek, rzecznik prasowa Fundacji WWF Polska.

Wg. wstępnych danych spłonęło ok. 6 tys ha czyli 60 km2 parku, to więcej niż połowa powierzchni znajdującego się niedaleko Białegostoku.

Śmigłowiec w akcji gaśniczej w Biebrzańskim Parku Narodowym

Sześć samolotów i helikopter z floty Lasy Państwowe Ministerstwo Środowiska. Non-stop kilkanaście godzin w powietrzu. Piloci zrobili ponad 200 nalotów (!!!!!!) Te hektolitry wody ratują Biebrzański Park Narodowy.Wspaniała robota, Brawa dla pilotów i koordynatorów!video: rejon Lasu Wroceńskiego, 23.04.2020r., godz.17.40, A. Wiatr, BbPN

Opublikowany przez Biebrzański Park Narodowy Czwartek, 23 kwietnia 2020
Podobne artykuły
InformacjePolska

„Express Wieczorny” powraca! Już jutro w największych miastach Polski rozdamy 1 milion egzemplarzy!

Słynna popołudniówka – Express Wieczorny – powraca! Już jutro, w piątek, w Warszawie i kilku największych miastach Polski rozdamy bezpłatnie 1 milion egzemplarzy specjalnego dodatku do „Gazety Polskiej Codziennie”! Zachęcamy też do…
Zobacz więcej
InformacjeKultura

Pokaz rysunków Józefa Mehoffera. Rzadko się zdarza, by takie prace były darowane muzeom

Dziewięć rysunkowych studiów i portretów Józefa Mehoffera – podarowanych Muzeum Narodowemu w Krakowie przez chrześniaka artysty Wiesława Zadęckiego – będzie można od soboty oglądać w Domu Józefa Mehoffera przy ul. Krupniczej. Dzieła…
Zobacz więcej
InformacjeKościółPolska

Apel o pomoc dla powodzian. Abp Eugeniusz Popowicz zwrócił się do wiernych

W związku z licznymi podtopieniami na Podkarpaciu i na zachodniej Ukrainy metropolita przemysko – warszawski Kościoła grekokatolickiego w Polsce abp Eugeniusz Popowicz zaapelował do wiernych o pomoc dla powodzian. Ofiary na rzecz poszkodowanych…
Zobacz więcej