PolskaRozwój

NOWA NORMALNOŚĆ. Co to znaczy ? Co się zmieni w naszym życiu po pandemii? Przeczytaj nasz raport.

przyszłość znak, Internet

“Nowa normalność” to czas, kiedy zostaną otwarte szkoły i miejsca pracy, a my wszyscy wrócimy do swojego życia sprzed pandemii. No dobrze, w takim razie dlaczego to nie będzie zwykła stara normalność, tylko coś zupełnie nowego? W tym akurat eksperci różnych dziedzin są zgodni, wiele się zmieni. Co nas czeka ? Drony mierzące temperaturę, lokalizacyjne chipy w ręku, praca na odległość, mniejszy konsumpcjonizm, większa izolacja?

Inna rzeczywistość

Praca zdalna i przebywanie w domu staną się bardziej powszechne. Już teraz mówi sie o tym, że 20 % osób, które obecnie pracują zdalnie, nie wrócą już do poprzedniego modelu pracy. Część z nich podejmie takie decyzje samodzielnie, pozostałym firmy zalecą pracowanie z domu, bo skoro to działa a jest tańsze to dlaczego tego nie kontynuować .

Stały i płynny dostęp do Internetu stanie się jednym z naszych priorytetów. Będzie więcej sklepów online, nauczyliśmy się z nich teraz korzystać i zauważamy wygodę i finansowe korzyści takiego rozwiązania. To jest po prostu tańsze. Zmieni się nasze zapotrzebowanie na różne produkty, będziemy szukać rzeczy, które ułatwią codzienne funkcjonowanie w domu, w tym samodzielne przygotowanie posiłków z gotowych składników i dostępnych przepisów. Już teraz wzrosło zainteresowanie produktami mającymi pozytywny wpływ na nasze zdrowie oraz środkami antybakteryjnymi zapewniającymi higienę i czystość. Koronawirus pozostawi w nas z pewnego rodzaju fobią na zarazki. Docenimy lokalność, zarówno w przypadku jedzenia, jak i podróży. Takie są nasze przewidywania, jak wynika z badania przeprowadzonego przez  Nielsen Connect w Polsce.

Nauka lub populizm

Świat stoi przed co najmniej trzema ważnymi alternatywami – ocenia dyrektor warszawskiego Centrum Nauki Robert Firmhofer : nauka czy populizm, otwartość czy zamknięcie, solidaryzm czy elitaryzm.

– Wsłuchujemy się teraz z uwagą w głos lekarzy czy w prognozy dotyczące rozwoju epidemii. Wszyscy czekamy też na szczepionkę przeciw COVID-19 i uświadamiamy sobie, jak ważne jest to, co mają do powiedzenia naukowcy – zauważa dyrektor CNK – Jasne stało się nagle, że nauka może nam nie tylko dostarczyć wiedzy o świecie, ale i informacji czy rozwiązań, które zagwarantują nam bezpieczeństwo, a w przyszłości – przyczynią się do rozwoju i dobrobytu.

Jeśli szacunek do nauki utrzyma się również w czasie po ustąpieniu epidemii, to być może z równą powagą ludzie zaczną traktować inne analizy czy ostrzeżenia naukowców. – Dotyczy to choćby zjawisk, których efekty są odłożone w czasie. Chodzi na przykład o utratę bioróżnorodności, która w dłuższej perspektywie zagraża nam jako gatunkowi. Albo o globalne ocieplenie – mówi Firmhofer dodając, że być może elity polityczne, ale i obywatele, zaczną – bardziej niż dotąd – podejmować kolejne decyzje w oparciu o fakty.

Nie można jednak wykluczyć, że będzie się działo coś przeciwnego. – Przywódcy niektórych krajów demokratycznych, choćby Donald Trump czy Jair Bolsonaro, często mijają się z faktami naukowymi i wprowadzają opinię publiczną w błąd, ale wcale nie tracą przez to na popularności. Rozwojowi pandemii towarzyszy wzrost popularności paranaukowych teorii spiskowych, które wiążą pochodzenie wirusa z siecią 5G, działalnością firm farmaceutycznych lub tajnych laboratoriów w USA czy w Chinach. Może więc populizm jest zakorzeniony bardzo głęboko, a ludzie wolą mieć do czynienia z mitami, prostymi rozwiązaniami, nie popartymi faktami – niż skomplikowanymi, które mają poparcie w nauce – mówi Firmhofer.

Otwarcie lub zamknięcie

Czy po pandemii ludzie będą zamykać się na innych, czy raczej się otworzą. Wydawałoby się, że tęsknimy za nie tak w końcu dawnymi relacjami społecznymi i rzeczywiście, jak uważają psycholodzy są ludzie, którzy nie potrafią żyć bez intensywnych kontaktów międzyludzkich. Paradoksalnie jednak, obecna izolacja zmienia nasze patrzenie na świat i drugiego człowieka,  wydają nam się bardziej wrodzy niż dotychczas. W obliczu zagrożenia zdrowia czy życia wszyscy ludzie mają potrzebę, by jak najlepiej się chronić, co w tym przypadku znaczy “odgrodzić od innych” i niektórzy ludzie bez odpowiedniej terapii czy rozmowy nie pozbędą się tego uczucia wybierając bezpieczne w ich mniemaniu osamotnienie.  

Jak zauważa Robert Firmhofer ma to także wymiar polityczny: – Część osób jest przeświadczona, że kraje autorytarne, np. Chiny – radzą sobie lepiej, niż kraje demokratyczne, które były bardziej otwarte. Zaznacza jednak, że takie przekonanie nie jest do końca uzasadnione. Chińczycy prawie całkowicie odizolowali całą prowincję Hubei i zdołali zdławić epidemię, ale to Tajwan – jak ocenia – radzi sobie z epidemią znacznie lepiej, niż Chiny, posługując się wyrafinowanymi narzędziami opartymi na nauce i technologii. “Tylko mało kto wie, co się dzieje na Tajwanie. Mamy teraz z powodu koronawirusa zamknięte granice –kontynuuje Firmhofer – Pytanie, czy kiedy pandemia ustąpi, granice w Unii Europejskiej zostaną ponownie otwarte, czy też pozostaną zamknięte na długo. Czy efektem pandemii będzie izolacjonizm, przekonanie, że należy zadbać o dobro jednego państwa – kosztem innych?

Jedyne co się na razie otwiera się i jednoczy to bez wątpienia świat nauki. Badacze udostępniają szybko nawet cząstkowe wyniki badań, aby mogły korzystać z nich inne zespoły badawcze i firmy farmaceutyczne i jak najszybciej wyprodukować szczepionkę. To bezprecedensowe zachowania – podkreśla dyrektor CNK.

Solidaryzm lub egalitaryzm

-Bardzo bogaci Rosjanie postawieni wobec zagrożenia pandemią zaczęli kupować do swoich pałaców respiratory. Byli bowiem przekonani – słusznie zresztą – że nie uda im się idealnie odgrodzić od społeczeństwa. Ale nawet, jeśli będą mieć pieniądze i sięgną po wszelkie możliwe metody ochrony przed światem zewnętrznym, to wirus prawdopodobnie i tak dotrze do ich dobrze strzeżonych siedzib” – mówi Robert Firmhofer. -To tylko potwierdza, że bezpieczeństwo ludzi zamożnych, elit, zależy od zachowań i bezpieczeństwa ludzi biednych. Upada indywidualistyczny mit, że jeśli będzie mi się dobrze powodziło, to będę bezpieczniejszy.

Są dwie możliwości rozwoju przyszłości , albo ludzie bogaci będą sobie kupowali droższe zabezpieczenia i będą się odgradzać od innych w izolowanych dzielnicach czy osiedlach , albo będą dzielić się z innymi swoimi zasobami, żeby wzmocnić służbę zdrowia i zapewniać bezpieczeństwo ludziom biednym, a przez to – również sobie.

Niestety to co się teraz dzieje przemawia za tym pierwszym scenariuszem. Już teraz widać, że bogatsi częściej pracują w domach w ramach home office, często wyjeżdżają na swoje działki i do domów na Mazury czy w Bieszczady, żeby stamtąd pracować zdalnie, a biedniejsi muszą codziennie iść do pracy, jechać komunikacja miejską, są bardziej narażeni na zachorowanie niż osoby lepiej usytuowane.

Wzrost przemocy.

Jeżeli bogaci odgrodzą się od biednych wzrośnie przestępczość i przemoc. Zresztą takie zjawiska mogą być też wynikiem zwykłej biedy, wzrostu bezrobocia, utraty zarobków czy zdolności kredytowej a co za tym idzie utraty mieszkań, domów, samochodów. Mamy pomoc od państwa, ale ten worek z pieniędzmi nie jest bez dna.

Pytanie jak będzie na to reagować władza.- Jak zacznie wzrastać przemoc, to władza będzie musiała na to reagować, a ona ma do dyspozycji bardzo niewiele narzędzi, oprócz wdrażania własnych systemów opresji, także tych miękkich, polegających na kontroli i nadzorze – Jarosław Lipszyc z Fundacji Nowoczesna Polska . Jego zdaniem państwo oferuje złudne poczucie bezpieczeństwa, tak naprawdę ograniczając prawa człowieka. – Psychologicznie przesunęliśmy tę granicę, bo zgodziliśmy się na restrykcje – mówi Lipszyc.

Już teraz pojawiają się w prasie artykuły o rozwiązaniach testowanych w kilku europejskich krajach np. w Wielkiej Brytanii, wszczepianiu ludziom chipów w dłonie, miedzy palec wskazujący a kciuk. Teoretycznie chip ma nam zastąpić portfel czy klucze do domu czy samochodu, w praktyce pozwoli na kontrolowanie naszego poruszania się, naszych zachowań a nawet temperatury ciała. Mówi się o tym, że w Polsce drony będą przewozić testy na Covid-19, dezynfekować przystanki autobusowe czy… mierzyć temperaturę przechodniów.

– Pokusa, żeby zarządzać społeczeństwem za pomocą coraz ostrzejszych środków kontroli i nadzoru elektronicznego, będzie coraz większa – uważa Jarosław Lipszyc.

Pandemia nie jest tylko ostrzeżeniem, ale także bardzo dużą szansą.

To co się dzieje powinniśmy wykorzystać do zmian na lepsze. Pomyśleć o tym jaki świat chcemy zostawić naszym dzieciom i wnukom. Tu chodzi o zmianę w nas samych ale także zmianę całych systemów – nauczania, pracy w firmach, współdziałania, odpowiedzialności.

-Nasze życie nie może się kręcić tylko wokół “ja”, “dla mnie”, “teraz” i “carpe diem”. Powinniśmy odsunąć od siebie takie myślenie, jeżeli chcemy, by następne pokolenia w ogóle mogły przetrwać. To jest ważniejsze niż cała ekonomia.  – uważa Zuzanna Skalska, znana polska obserwatorka sygnałów zmian, która przygotowuje firmy na to, co może stać się w przyszłości.

Tysiąc modeli jeansów,  2 tysiące T-shirtów, co 2 tygodnie w sklepach nowe kolekcje, – na targach wnętrzarskich co roku 63 tysiące nowych krzeseł i 50 tys kanap – wylicza Skalska – Czy my naprawdę tak dużo wszystkiego potrzebujemy?

Upadek globalizacji

Pytanie następne – po co nam globalizacja? – Moim zdaniem nastąpi ogromny powrót do lokalnej gospodarki. W firmach już o tym się dyskutuje, bo w tym momencie znacznie łatwiej jest tym, którzy mają dostawców i klientów w promieniu maksymalnie kilkuset kilometrów. Oczywiście świat przez to wyhamuje, ale może tak powinno być. Świetnie ujął to belgijski ekonomista Gert Noels, który w książce pt. “Gigantyzm” napisał, że “przyszłość będzie mniejsza, wolniejsza i bardziej ludzka” – mówi Zuzanna Skalska.

Źródło: Noizz.pl, PAP, Nielsen, MT

Podobne artykuły
InformacjePolska

"WAŁA DLA PRZYPAŁA!". Janusz "Siara" Rewiński w 13 sekund miażdży Rafała

W sieci pojawił się filmik z Januszem Rewińskim w roli głównej. Na nim: bardzo jasna deklaracja. Choć nazwisko Trzaskowskiego nie pada ani razu, każdy wie, o kogo chodzi… Zobacz filmik! Na filmiku, jaki krąży w sieci, widzimy Janusza…
Zobacz więcej
InformacjePolskaSport

Znakomity fotoreporter kończy 80 lat

W środę 80 lat kończy Jan Rozmarynowski, znakomity fotoreporter sportowy, świadek wielu sukcesów reprezentantów Polski, przyjaciel największych mistrzów. “Ciepło wspominam dawne lata i podróże” – powiedział jubilat. Urodził się 8…
Zobacz więcej
PolskaTurystyka

Remont drogi do Morskiego Oka. Trakt zamknięty od środy

Z powodu remontu od poniedziałku przynajmniej do środy będzie zamknięty popularny szlak do Morskiego Oka. Turyści będą mogli dojść tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej kierować się w stronę Doliny Roztoki. Dojście do Morskiego Oka i zejście…
Zobacz więcej