Polska

O ile więcej zapłacimy od dziś u fryzjera, kosmetyczki, w studiach paznokci a nawet za…wizytę w toalecie?

Wizyta u fryzjera, Internet

– Zadzwoniłam do pani, u której zwykle robię paznokcie, żeby się umówić po dwóch miesiącach przerwy (chodzi o malowanie lakierem hybrydowym) i usłyszałam, że będę musiała zapłacić za usługę 10 złotych więcej – mówi nam pani Anna z Warszawy.

Ceny usług mogą wzrosnąć. Głównym powodem będą wyższe koszty pracy w rygorze sanitarnym. Już teraz w wielu gabinetach dentystycznych trzeba zapłacić “covidowy dodatek” około 50-100 zł. To opłata związana ze specjalnym przygotowaniem gabinetu do obsługi kolejnego pacjenta. Chodzi o dezynfekcję i zmianę wielu urządzeń a nawet ubrań ochronnych lekarza. Te usługi zostały wyszczególnione w cennikach dostępnych np. na stronach internetowych.

W poniedziałek 18 maja zaczyna się trzeci etap odmrażania gospodarki. Oznacza on m.in. możliwość ponownego otwarcia salonów fryzjerskich i kosmetycznych, jednak w zaostrzonym rygorze sanitarnym. Konieczność zbudowania przepierzeń lub ograniczenia liczby jednocześnie obsługiwanych klientów, zakup coraz droższych środków do ochrony i dezyfkekcji, przełoży się na wzrost kosztów działalności.

– Dzisiaj 30 proc. salonów fryzjerskich w zasadzie nie ma żadnej poduszki finansowej, która umożliwiałaby im przeżycie dłużej niż miesiąc bez przychodów i bez prowadzenia działalności. Tylko 10 proc. salonów jest w stanie przeżyć dłużej niż trzy miesiące – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Cezary Szymczak, dyrektor generalny RICA w Polsce, firmy dostarczającej profesjonalne kosmetyki do salonów.

Gdybym chciał odzyskać wszystkie pieniądze, które straciłem, kiedy zakład był zamknięty, musiałbym podnieść na kilka miesięcy ceny przynajmniej o 30 proc. – mówi nam anonimowo jeden z fryzjerów w stolicy. Pytany o to czy ceny podniesie mówi, że się waha, bo nie chce odstraszyć klientów. Zastanawia się nad zwolnieniem osoby sprzątającej salon i dziewczyny, która pełni funkcję recepcjonistki i jednocześnie myje włosy. Wszystko po to, by nie stracić. Przyznaje jednak, że nie wie czy nie dorzuci oddzielnej opłaty za dezynfekcję stanowiska, bo słyszał, że robią to w innych branżach.

– Myślę, że dochody salonu się zmniejszą ze względu na fakt, że będą obostrzenia związane z liczbą pracowników oraz odstępami między stanowiskami. Salony, które mają mniejszy metraż, będą więc musiały zrezygnować z części z nich, co spowoduje mniejszą liczbę klientów – potwierdza Dominik Podwika, właściciel Podwika Studio we Wrocławiu. – W naszej branży często się zdarza, że pracujemy w tym samym czasie przy dwóch klientach, więc kiedy zmniejsza się obrót, najlepszym rozwiązaniem jest podnieść ceny za usługi, ale z drugiej strony nie wiemy, czy to nie zniechęci klientów, choć dopytują się oni o termin otwarcia salonu.

Salony będą mogły wznowić działalność pod pewnymi wymogami. Obowiązkowe będą maseczki i rękawiczki, a jeżeli salon ma więcej stanowisk, będzie musiał zainwestować w przegrody oddzielające poszczególnych klientów od siebie, co może kosztować od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Część zakładów będzie zmuszona ograniczyć liczbę jednocześnie obsługiwanych klientów, co zmniejszy ich przychody. Przy niezmienionych kosztach może to się przełożyć na wzrost cen usług.

To nie wszystkie miejsca gdzie mogą nas czekać podwyżki. Jak czytamy na stronie subiektywnieofinansach.pl, “w czasach pandemii coraz trudniej skorzystać z publicznego WC. Punkty, do których wcześniej można było iść „za potrzebą”, przyjęły trzy strategie radzenia sobie z pandemią. Pierwsza – to działanie jak gdyby nigdy nic – toalety w centrach handlowych są otwarte, a obok luster wiszą informacje o konieczności mycia rąk. Druga strategia, to ‘strategia ucieczki’ – wiele miejsc, w których do tej pory można było skorzystać z WC, jest zamkniętych np. na niektórych stacjach benzynowych. Trzecia strategia to dodatkowe opłaty” – czytamy na stronie – ” Niektóre punkty usługowe, które już są otwarte (dentyści, sklepy, niektóre stacje paliw) wprowadzają zaporowe ceny za możliwość skorzystania z WC – 20-50 zł. Uzasadnienie? Konieczność dokładnej dezynfekcji toalety po każdym gościu”.

Kolejna branża, która zastanawia się nad podwyżkami to siłownie i kluby fitness. Ich otwarcie nastąpi w ostatnim, czwartym etapie. Nie wiadomo na jakich zasadach, ale, jak czytamy na subiektywnieofinansach.pl,  jeśli trzymać się logiki społecznego dystansu i tego, na jakich ograniczonych zasadach podróżujemy komunikacją publiczną, to prawdopodobnie “możemy spodziewać się podniesienia cen usług za karnety do siłowni. Bo jeśli na sali będzie mogła jednocześnie przebywać ograniczona liczba osób, to koszt funkcjonowania rozłoży się na mniejszą liczbę klientów”.

Źródło: Redakcja, Newseria Biznes, subiektywnieofinansach.pl

Podobne artykuły
Anty-COVID 19InformacjePolska

Zasłanianie nosa i ust. Będą nowe przepisy! Do tego większe kary dla podmiotów gospodarczych

Ministerstwo Zdrowia zapowiada wprowadzenie zmian w prawie dotyczących obowiązku zasłaniania nosa i ust w sklepach czy środkach komunikacji. – Będzie to wprowadzone jako norma prawna – zapowiedział minister zdrowia. Rzecznik resortu dodał z…
Zobacz więcej
Anty-COVID 19InformacjePolska

Koronawirus w Polsce. 399 nowych przypadków, w tym 140 na Śląsku. Zmarło 9 kolejnych osób

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 399 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronwairusem, w tym 140 na Śląsku. Zmarło kolejnych 9 osób. W związku z koronawirusem w szpitalach przebywa 1 607 osób, pod respiratorem – 73…
Zobacz więcej
KościółPolska

W piątek rozpocznie się pierwsza sesja 4. Kongresu "Europa Christi - Mundus Christi"

Od 17 do 19 lipca w Wigrach odbędzie się pierwsza w tym roku sesja 4. Kongresu Ruchu “Europa Christi-Mundus Christi”. W tym roku, w kongresie będzie można uczestniczyć zdalnie, a relacja z niego będzie transmitowana w sieci na portalu…
Zobacz więcej