Gospodarka

Pandemia zahamowała rozwój gastronomii w Polsce. Kryzys przetrwają przede wszystkim firmy wykorzystujące techniki cyfrowe.

Restauracja indyjska, Internet

Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego szacują, że zamknięcie z powodu kwarantanny stacjonarnych punktów gastronomicznych spowodowało spadek ich obrotów o 80-90 proc. To oznacza ogromny cios dla branży, która przeżywała dynamiczny rozkwit.

Zakwaterowanie i gastronomia w ostatnich latach należały do najszybciej rozwijających się usług polskiej gospodarki. Według danych GUS, w sekcji obejmującej działalność związaną z zakwaterowaniem (hotele, motele, pensjonaty i inne obiekty noclegowe) i gastronomią w latach 2010-2018 liczba podmiotów gospodarczych wzrosła o blisko 11 proc., pracujących o 25 proc., a sprzedaż detaliczna w placówkach gastronomicznych wzrosła ponad dwukrotnie.

Według analizy przygotowanej przez Polski Instytut Ekonomiczny, najbardziej popularnym typem lokalu gastronomicznego odwiedzanego przez Polaków były pizzerie, zaliczane do punktów mających największy (38,2 proc.) udział w ogólnej liczbie placówek gastronomicznych w kraju. Kolejne w rankingu typów lokali były restauracje (z 28,2 proc. udziałem) oraz rożnego rodzaju bary miały (27,6 proc. udział). O ile kluczowymi klientami restauracji były osoby starsze, to puby i bary oraz fast foody były częściej odwiedzane przez młodzież. Okazjami do ich odwiedzania były przede wszystkim spotkania ze znajomymi oraz spontaniczne wizyty. Lokale gastronomiczne odwiedzano także w celu zakupu szybkiej przekąski, bądź w czasie podroży.

Dynamicznie rozwijający się w Polsce rynek zahamowała pandemia koronawirusa. – To duży problem dla tych punktów gastronomicznych, które nastawione były na spotkania towarzyskie i które przede wszystkim inwestowały w klimat oraz komfort miejsca świadczenia usługi. Ich zamknięcie spowodowało spadek obrotów, szacowany przez naszych ekspertów na około 80-90 proc. – czytamy w analizie Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Sprzedaż na wynos ratuje sytuację

Pierwsze tygodnie walki z koronawirusem pokazały, że kluczowa jest izolacja ludzi, dlatego w tej sytuacji najbardziej sprawdzały się działania zapewniające świadczenie usługi gastronomicznej klientowi, bez jego wychodzenia z domu. Przedsiębiorstwa gastronomiczne realizują obecnie zamówienia online, przez telefon, z rożnymi ścieżkami odbioru zamówionego posiłku, np. w punkcie gastronomii, w postaci darmowej dostawy do klienta, czy dostawy za pośrednictwem serwisów dostawy.

Te firmy gastronomiczne, które w miarę szybko i elastycznie dopasowały się do nowych warunków mają szanse na przetrwanie, a nawet rozwój w kierunku, którego wcześniej mogły nie brać pod uwagę, bazując głównie na zasobach i kompetencjach związanych z nowoczesnymi technologiami.

Przed wybuchem pandemii większość firm zajmujących się działalnością związaną z zakwaterowaniem i gastronomią nie inwestowała w nowoczesne technologie w usługach oraz w e-handel, choć aż 1/5 z nich planowała rozwój e-handlu w 2020 r. Około 12 proc. w ogóle nie dostrzegało konkurencji ze strony przedsiębiorstw gastronomicznych wykorzystujących narzędzia cyfrowe. Tylko co trzecia firma uważała, że konkurencja ze strony firm stosujących technologie cyfrowe to silna lub bardzo silna bariera rozwojowa.

Technologie cyfrowe i social media pozwolą przetrwać kryzys

Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego w swojej analizie podkreślają, że przed pandemią, najczęściej wskazywaną przez przedsiębiorców z branży barierą korzystania z usług gastronomicznych był brak funduszy w budżecie gospodarstw domowych stanowiących potencjalnych klientów. Z drugiej strony uważano, że pozytywny wpływ na rozwój gastronomii w najbliższych latach mieć będzie rozwój turystyki oraz działania podejmowane przez władze miast dla zapewnienia dobrej infrastruktury dla życia i wypoczynku mieszkańców. Przedsiębiorcy byli przekonani, że jedynie dekoniunktura i obniżka dochodów ludności mogłyby zahamować korzystny trend rozwoju gastronomii w Polsce.

Nikt nie przewidywał, że może zaistnieć sytuacja konieczności zamknięcia lokali i największym wyzwaniem stanie się przekształcenie oferty serwowanej stacjonarnie w ofertę „na wynos”. – Kryzys przetrwają przede wszystkim te podmioty, które szybko wykorzystały swoje możliwości cyfrowe, jak np. social media, by utrzymać kontakt z klientami oraz pozyskać nowych . Wiele firm w tym celu łączy swoje zasoby i wspiera się wzajemnie pomysłami, o czym świadczą portale z poradami, jak gastronomia może przetrwać pandemię – podkreślono w analizie.

Podobne artykuły
GospodarkaŚwiatTurystyka

Nad Adriatykiem trwa walka o turystów. Włosi zjednoczeni

Włoskie miejscowości na 300-kilometrowym wybrzeżu Adriatyku stworzyły jedną drużynę i razem postanowiły walczyć o turystów. Wspólne zaproszenie dla nich wystosowały regiony Wenecja Euganejska, Emilia-Romania i Friuli- Wenecja Julijska. Z…
Zobacz więcej
GospodarkaInformacjePolska

Morska farma wiatrowa na Bałtyku. Baltica 1 z warunkami przyłączenia do sieci

W polskiej części Morza Bałtyckiego powstaną trzy morskie farmy wiatrowe. Inwestycja jest gigantyczna – po uruchomieniu całości maksymalna moc będzie wynosić nawet 3500 MW! Niedawno poinformowano, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA wydały…
Zobacz więcej
GospodarkaPolska

Polska "zieloną wyspą" w czasie kryzysu. Przybyło projektów inwestycji zagranicznych

Nastroje inwestorów są najgorsze w historii, inwestycje zagraniczne lecą na łeb na szyję, a u nas projektów przybyło. Wśród krajów, które obroniły się przed COVID-19, mamy ich najwięcej – czytamy w dzisiejszym “Pulsie…
Zobacz więcej