Gospodarka

Polska branża beauty tonie

W całej Polsce z powodu epidemii koronwirusa  zamknięto  ok. 130 tysięcy salonów  kosmetycznych i fryzjerskich.  Czy polskie firmy przegrają  z zachodnimi sieciami franczyzowymi?

W związku z  obostrzeniami wprowadzonymi na czas epidemii w całej Polsce zamknięto  ok. 130 tysięcy punktów świadczących usługi fryzjerskie i kosmetyczne.  A właściciele i pracownicy salonów nie mogą teraz świadczyć usług nawet podczas wizyt domowych. Wprowadzone zawieszenie działalności będzie bardzo trudne do udźwignięcia zwłaszcza dla małych salonów, które w ramach jednoosobowych działalności gospodarczych prowadzą głównie kobiety. Tym bardziej, że sytuacja branży beauty  jeszcze przed pandemią nie była łatwa, czego efektem było rosnące w ostatnich latach zadłużenie właścicieli salonów. Według danych Krajowego Rejestru Długów,  na koniec marca tego roku salony kosmetyczne i fryzjerskie miały 37,7 mln zł niezapłaconych zobowiązań podczas gdy pod koniec  2017 r. ich zaległości sięgały „jedynie”  24 mln zł.

Znaczny skok zaległości nastąpił w 2018 r., tj. z poziomu 24 mln zł w poprzednim roku aż na 31,3 mln zł. Na koniec marca br. w bazie danych KRD widniało 2757 salonów kosmetycznych i fryzjerskich. W 2017 r. było ich 1887. Zwiększyło się także średnie zadłużenie, które dziś wynosi 13 667 zł, a trzy lata temu 12 750 zł.
– Ma to oczywiście związek z tym, że branża intensywnie rośnie. Analizując dane szczegółowo, widać, że w pierwszych miesiącach roku zadłużenie maleje, co wynika z tego, że w okresie sylwestrowo-karnawałowym oraz studniówkowym salony mają dużo pracy i zarabiają. Później pojawiają się okresowe wzrosty zadłużenia, między innymi późną jesienią, kiedy klientów jest mniej, a zobowiązania trzeba płacić. To wtedy kontrahenci wpisują salony do rejestru dłużników. Dane za marzec tego roku nie odzwierciedlają oczywiście wpływu koronawirusa, gdyż problemy branży zaczną się odbijać w naszej bazie dopiero w najbliższych tygodniach – wyjaśnia Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Branża kosmetyczna i fryzjerska w Polsce jest bardzo rozdrobniona. Na rynku funkcjonują głównie małe salony, które opierają działalność niemal wyłącznie na grupie stałych i lojalnych klientów. Nie ponoszą dużych nakładów na reklamę, bo jest to zbyt kosztowne, a zarobione pieniądze wolą inwestować w materiały, sprzęt i szkolenia. Równolegle na polskim rynku rośnie udział zachodnich salonów franczyzowych. Ekspansja nowych graczy wymaga od małych salonów podnoszenia  jakości swoich usług i dbania o stałych klientów.

Podobne artykuły
GospodarkaŚwiatTurystyka

Nad Adriatykiem trwa walka o turystów. Włosi zjednoczeni

Włoskie miejscowości na 300-kilometrowym wybrzeżu Adriatyku stworzyły jedną drużynę i razem postanowiły walczyć o turystów. Wspólne zaproszenie dla nich wystosowały regiony Wenecja Euganejska, Emilia-Romania i Friuli- Wenecja Julijska. Z…
Zobacz więcej
GospodarkaInformacjePolska

Morska farma wiatrowa na Bałtyku. Baltica 1 z warunkami przyłączenia do sieci

W polskiej części Morza Bałtyckiego powstaną trzy morskie farmy wiatrowe. Inwestycja jest gigantyczna – po uruchomieniu całości maksymalna moc będzie wynosić nawet 3500 MW! Niedawno poinformowano, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA wydały…
Zobacz więcej
GospodarkaPolska

Polska "zieloną wyspą" w czasie kryzysu. Przybyło projektów inwestycji zagranicznych

Nastroje inwestorów są najgorsze w historii, inwestycje zagraniczne lecą na łeb na szyję, a u nas projektów przybyło. Wśród krajów, które obroniły się przed COVID-19, mamy ich najwięcej – czytamy w dzisiejszym “Pulsie…
Zobacz więcej