Kościół

Tajemnice papieża Franciszka. Najbliższy współpracownik ujawnił prawdę.

Źródło: Internet

Kardynał Konrad Krajewski jest papieskim jałmużnikiem, należy do najbliższych i najbardziej zaufanych współpracowników papieża. Jego świadectwo o Franciszku mówi jedno: Ojciec Święty swoim życiem wypełnia Ewangelię.

„Papież Franciszek codziennie od 19 do 20 „opala” się przed Najświętszym Sakramentem. Codziennie! Mówi, że nieraz zdarza mu się zasnąć. Ale lepiej to zrobić przed Panem Jezusem niż przed telewizorem” – mówi Konrad Krajewski.

„Kiedy wezwał mnie Ojciec Święty i nominował na jałmużnika, powiedział: „Sprzedaj biurko. Nie chcę cię widzieć na Watykanie! Idź i szukaj biednych, bo to jest Jezus”. To jest czysta Ewangelia” – opisuje. „„Idź i jeżeli coś masz im dać, to patrz im w oczy. Bo to jest Jezus! Jak im cokolwiek dajesz, to się ich dotykaj. A jak się ich dotkniesz, to czy potem czasem nie wycierasz ręki? A najlepiej to im nic nie kupuj, tylko zjedz z nimi. Bo kupić, rzucić i odejść jest bardzo łatwo” – dodaje. 

„Przychodzi kobieta z dzieckiem i mówi: „Proszę księdza, chcę ochrzcić dziecko”. Ksiądz nigdy jej w życiu nie widział i zaczyna rozmawiać, wypełniając jakiś formularz. Pyta: „Imię ojca?”. A ona: „Nie wiem, kto jest ojcem”. On: „Jak to nie wiesz, kto jest ojcem?”. „Nie wiem”. Bo skąd prostytutka ma wiedzieć, kto jest ojcem? I Papież mówi: „Kończy się nadzieja na chrzest. Bo synod diecezjalny, bo prawo… Przyszła do ciebie błogosławiona, jeśli nie święta. Przecież modlimy się o zachowanie życia od poczęcia do śmierci, a przecież mogła zabić. Nie zabiła, przyszła. Co by zrobił Jezus? Trzeba było spytać: Masz pieniądze na pieluchy? Kupić ci wózek? Ochrzczę w tę niedzielę. Przyjęcie będzie na plebanii” – opowiada kardynał. 

„To było światowe spotkanie młodzieży, 4 mln ludzi na najdłuższej plaży — na Copacabanie. Strasznie było parno, gorąco i do tego deszcz. Papież jeździł kilka razy w ciągu dnia samochodem i ciągle coś brał od młodzieży. A to coca-coli się napił, a to argentyńskiego naparu. Ktoś dał mu cukierka, to zjadł. Byłem przy ołtarzu, czekaliśmy, aż Papież przyjedzie. Jeden z kardynałów zawołał mnie i mówi: „Powiedz Ojcu Świętemu, że tego mu robić nie wolno. Nie wolno! Dla dobra Kościoła, bo nie wiadomo, co mu podadzą”. Czekałem przy windzie z mistrzem ceremonii na Ojca Świętego i jak się pojawił, mówię: „Ojcze Święty, jeden z kardynałów prosił, żeby powiedzieć, że nie wolno Ojcu Świętemu tego robić”. On wysłuchał i powiedział: „Ja tu poczekam, a ty idź do tego kardynała i powiedz mu tak: Niech czyta Ewangelię”. I dodał: „Moje życie nie zależy ani od czterech lekarzy, ani od tego, co biorę do ręki, ani od tego, co spożywam. Moje życie zależy od Boga” – mówi jałmużnik.

Ten papież to czysta Ewangelia. Posłuchajcie sami.

Podobne artykuły
InformacjeKościółPolskaRozwój

Odnowią zabytkowe kapliczki

Samorząd Małopolski przeznaczył 500 tys. zł z tegorocznego budżetu województwa na dofinansowanie renowacji przydrożnych kapliczek. Dzięki tym środkom uda się uratować 46 kapliczek, przydrożnych krzyży czy figur świętych usytuowanych w całym…
Zobacz więcej
InformacjeKościółPolska

Pierwsza taka aplikacja na świecie. Pomoże niesłyszącym i słabosłyszącym wiernym

Effatha24 to pierwsza na świecie aplikacja mobilna służąca polskim chrześcijanom niesłyszącym i słabosłyszącym, posługującym się polskim językiem migowym lub też systemem języka migowego. Będzie ona źródłem wiedzy religijnej. &#8211…
Zobacz więcej
InformacjeKościółPolska

Apel o pomoc dla powodzian. Abp Eugeniusz Popowicz zwrócił się do wiernych

W związku z licznymi podtopieniami na Podkarpaciu i na zachodniej Ukrainy metropolita przemysko – warszawski Kościoła grekokatolickiego w Polsce abp Eugeniusz Popowicz zaapelował do wiernych o pomoc dla powodzian. Ofiary na rzecz poszkodowanych…
Zobacz więcej